czwartek, 22 grudnia 2016

Mycie bez szamponu "no poo". Moje doswiadczenia.

Jako, ze od lata eksperymentuje z radykalnymi metodami "no poo" i bardzo mi sluza, chcialam sie z Wami podzielic przemysleniami, przepisami i moimi odczuciami w tej sprawie. 

Mycie wlosow bez szamponu wywoluje mnostwo kontrowersji. Czytajac watki na wizazu i innych stronkach, czasem zagranicznych, widuje mnostwo ludzi, ktorzy sa zszokowani "no poo". Chyba maja nas za brudasow! Nie do konca rozumiem taki brak zrozumienia z racji tego, ze czesto odstawienie szamponu powodowane jest po prostu choroba albo ciezka alergia. Z drugiej strony, to moze rzeczywiscie wygladac na udziwnianie zycia na sile, polki w sklepach uginaja sie od myjadel do wlosow, po co kombinowac i wymyslac inne?

Dlaczego ja kombinuje? Poniewaz widze efekty. Jeszcze w maju tego roku na glowie mialam cos, czego nawet nie mozna nazwac wlosami. Bardziej przypominaly bardzo zlezala miotle. Mimo, ze staralam sie uzywac masek, nawet olejowalam czasem. Moj skalp byl diangozowany ze sto razy, troche w Polsce, troche w UK. Mialam juz podobno, LZS, luszczyce, lysienie plackowate, lysienie hormonalne, infekcje grzybicze. Nie wiem, jak wogule moglam zyc, skora ochodzila mi platami, mialam wielkie bolesne krosty po calej glowie, do swedzenia przywyklam tak, ze drapalam sie tylko w nocy, przez sen. Ale to przeszlosc. Moja przygoda z szukaniem specyfikow do mycia zaczela sie od prostego, wlosomaniaczego mycia odzywka, do ktorego bardz dlugo nie moglam sie przekonac. Poczytac o tym mozna TUTAJ

Przejscie na mycie odzywka byl dla mnie wielkim BUUUM! Nagle cos zaczelo sie dziac, pielegnacja zaczynala dzialac, skalp przestal produkowac ten lupiez i krosty. Swedzenie przeszlo dopiero po jakims czasie, ale jeszcze czasem wracalo. Wlosy przestaly wypadac i zaczely odrastac. Uwielbiam mycie odzywka. Dzis tez. 

Problem zaczal sie rodzic, gdy okazywalo sie, ze odzywki nie zmywaja mi z wlosow silikonow. A tych nie chcialam calkowicie odstawic, wtedy bardzo sluzyly moim wlosa. Do dzis czasem je lubie. Na przyklad teraz, zima, wydaja sie je fajnie chronic. Tylko ze ja mam krecone wlosy, wystarczy na nich uzyc ze dwa razy produktu z silikonami i nie zmyc ich szamponem, by zaczely wygladac, jakby je pies oblizal. 

Przetestowalam wiekszosc szamponow na rynku, po kazdym mialam wysyp pryszczy na skalpie. Po jednych mniej, po innych wiecej. Przeanalizowalam rezultaty. Najgorsze podraznienie dotyka mnie nie po prostym SLSie (ale jaja, co?), ale po szamponie po tych "delikatnym szamponie"w ktorym jest Cocamidopropyl Betaine, albo cokolwiek z koncowka Betaine. SLS i Betaine to u mnie ropiejace pryszcze, sam SLS tylko swedzenie i lekko czerwona skora, ktora sie zluszczy jesli nie potraktuje jej Cerkogelem albo glinka z olejem. Nie znosze tego! Swedzi, boli i wkurza. Dlatego zaczelam szukac specyfikow, ktore bylyby zdolne zdjac silikony, ale bez uzywania detergentow. 


Glinka biala i czasem glinka zielona. 



Zaczelam od glinek i do dzis jestem w nich zakochana.
Mycie glinka jest bardzo proste, glinke rozpuszcza sie w czyms mokrym (moze byc glutek lniany, odzywka do mycia, woda, jakies ziolka) i myje sie tym skalp. Dlugosc zwykle myje sama odzywka, bo fajnie mi to rozczesuje wlosy podczas mycia. Proporcji nie podaje, bo kazdy musi je sam dobrac. Zaczac mozna od lyzeczki do herbaty glinki na jakies pol szklanki mokrego czegos. ;-)

Zalety: wlosy wspaniale umyte, skalp jak po lekkim peelingu, ukojony i zadowolony, bez uczucia sciagniecia. Zmywa oleje.
Megazeleta: wlosy odbite od nasady z piekna objetoscia i fantastycznym, trwalym skretem. Wlosy swierze z dobre 5 dni.
Wady: lekka matowosc wlosow, jak przedobrzy sie z iloscia glinki, matowosc, mocne usztywnienie calkowita i brak blasku. Nie zdejmuje silikonow z moich wlosow. Brud w lazience. ;-)



Mycie glutem lnianym





O dziwo bardzo fajnie sie sprawdza, jesli wloski nie sa czyms mocno zanieczyszczone, albo jako takie mycie odswierzajace, pomiedzy myciami mocniejszymi. 

Zalety: fajnie nawilza i dosc dobrze czysci skalp. Glutek mozna szybko przygotowac. Nie brudzi lazienki. Bardzo delikatny. Nie trzeba myc dlugosci odzywka, bo glutek je fantastycznie rozczesuje. Wlosy swierze z 2 dni.
Wady: nie domyje mocno brudnych, zapoconych wlosow ani silikonow. Nie zmywa oleju.



Mycie szamponem z orzechow pioracych



Szampon robimy sami, gotujac garsc orzeszkow w dwoch szklankach wody przez 15 min. 

Zalety: naprawde fajnie domywa skalp, ale daje uczycie lekkiego sciagniecia skory. Moze suszyc wlosy, wiec warto myc dlugosc odzywka. Czysta lazienka. Dosc dobrze zmywa oleje. Wlosy swierze z 5 dni.

Wady: przygotowanie i przechowywanie szamponu moze byc uciazliwe. Eksperymentuje teraz z delikatnym konserwantem.



Mycie wlosow borowina



Lyzeczka borowiny na pol szklanki czegos mokrego. Warto dodac kilka kropelek olejku eterycznego, bo zapach jest....   jedyny w swoim rodzaju. To cuchnie!

Zalety: bardzo bardzo dobrze czysci skalp, lekko rozgrzewa skore, prawdopodobnie moze miec wplyw na odrastanie wloskow. Zmywa oleje. Wlosy swierze baaardzo dlugo.
Wady: smrod i brud! Skalp sciagniety i suchy. Moze nabudowac mineraly na wloskach, szczegolnie hennowanych.



Mycie sama woda "water only"




Wlosy przelewamy i lekko masujemy pod strumieniem cieplej wody. 

Zalety: swietne jako odswierzenie w dzien, kiedy nie chcemy myc wlosow. Fajnie rozprowadza sebum z gory wloska na dol. Wlosy swierze tylko tego samego dnia.
Wady: nie myje! Nie zmywa oleju, silikonu. Tylko odswierza. Nie myje skalpu. 




Mycie wlosow proszkiem Amla




Lyzke Amli mieszamy z czyms mokrym. Tym myjemy skalp. Splywajaca woda umyje nam tez dlugosc. Warto zostawic Amle na glowie przez kilka minut, zanim spluczemy.

Zalety: myje oleje i silikony. Daje efekt az piszczacych z czystosci wlosow. Podkresla skret. Efekt delikatnego peelingu skalpu, bez uczucia sciagniecia. Wlosy swierze z 4 dni.
Wady: wysusza wlosy podobnie jak szampony z SLS. 


Mycie soda oczyszczona i plukanie octem



Przetestowalam te metode, jak jeszcze nie mylam wlosow odzywka. Lyzeczke sody rozpuszczamy w szklance wody i tym myjemy skalp. Po myciu robimy zakwaszajaca plukanke z octu. Absolutnie nie rozumiem zachwytu ta metoda calego internetu. Jest tyle lepszych sposobow....

Zalety: nie widze zadnych. 
Wady: nie domywa oleju ani silikonow. Skalp suchy, podrazniony, ktory lekko koi plukanka z octu. Wlosy suche na wior juz po kilku myciach.  Uczycie niedomycia.




Te wszystkie specyfiki oczywiscie mozna mieszac i tworzyc, wedle uznania, czym pewnie sie zajme w najblizszym czasie. W kazdym razie, jestem bardzo zadowolona z moich malych odkryc i tego ze moje zdrowie i kudly na tym zyskuja. Nie widzialy szamponu od lipca, myte na zmiane odzywkami i metodami "no poo" i sa bardzo zadowolone. Ja tez, bo nie musze sie drapac. Odzwyczailam sie od produktow, ktore sie pienia i nie czuje, ze mi czegos brakuje. 


A wy co myslicie o no-poo czyli myciu wlosow bez szamponu? Obrzydliwe, czy moze chcialbyscie sprobowac? Pozdrawiam. :-)

2 komentarze:

  1. znalazłam cię na stronie włosing :) Zaczynam obserwować i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje!