wtorek, 20 września 2016

Laminowanie włosów żelatyną. Kręcone wysokoporowate.

No i stało się. Przełamałam się i zalaminowałam włoski żelatyną wiepszową. Fuuuuujjjj!!!!


1 stołowa łyżka żelatyny rozpuszczona w 3 łyżkach wrzątku z domieszką porcji maski Isana Oil care. Zostawiona ta galareta na głowie jakąś godzinkę,

No i teraz rozumiem skąd u włosomaniaczek taki zachwyt tym wyciągiem z kości naszych świnkowatych braci. Włoski skręciły się jak szalone, są męsiste, sprężyste, wyglądają na grubsze... i mają blask, który u mnie nigdy wcześniej nie wystąpił. O jeju. Chyba znalazłam moją proteinę. 

Dziennikowo:

1) Jantar z Andreą na noc
2) Olej z czarnuszki na gluta lnianego, na 2h
3) Mycie Kallosem Color
4) Laminacja na 1h
5) Płukanka z korzenia rabarbaru z glutem lnianym
6) Nivea balsam do loków z kapką żelu Syoss

Zdjęcia przed i po. Pielęgnacja ta sama z wyjątkiem laminowania. W wypadku pierwszym efekt po masce Farmony bambusowej z dobrą domieszką keratyny hydrolizowanej. 


      

Przed                                                          Po  




Jestem baaaaardzo zdziwiona.



Próbowałyście kiedyś? A może są inne, bardziej, emmm..., wegetariańskie metody na ten sam efekt? Pozdrawiam.

6 komentarzy:

  1. Wegetariańskim zamiennikiem jest agar, też fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie próbowałam, ale jak widać warto :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bronilam sie przed tym bardzo dlugo. Teraz zaluje.

      Usuń
  3. Wiem, że dziewczyny kombinowały z różnymi zamiennikami typu agar, ale z tego co się orientuję - bez spektakularnych efektów.

    Cieszę się, że dałaś się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje!