sobota, 27 sierpnia 2016

Oleje, oleje, oleje. Dziennik.

Dziennik:

1) Jantar z esencja Andrea i kropelki oleju jojoba na długosc na noc
2) Olej jojoba na maskę Natur Vital aloesowa, na 2h
3) Mycie maska Vatika z czarnuszka
4) Maska Isana Oil care z dowelką oleju jojoba, panthenolu, żeń-szenia i keratyny hydrolizowanej, na 2h
5) Płukanka z gluta z octem jabłkowym
6) Balsam do loków Nivea z kapka żelu Syoss


Doolejowałam kudły. 



 


Mój wysyp pryszczy po biotynie z calcium panthotenicum idzie w patologie juz. Nigdy czegos takiego u siebie na twarzy nie widziałam. Nigdy nie chorowałam na pryszcze, a cale czolo mam w kropki. Nie sa to jakies bolesne, ani mocno widoczne pryszcze... raczej takie suche grudki, ale trochę mnie martwią. Zastanawiam się, czy nie będę musiała przestać brac owych specyfików.

Poczytalam troszke rozne fora i wielu ludzi zaleca suplementowanie witaminy E, roznych E, razem z biotyna. Chyba dam temu szansę, ale jak te grudy nie zejdą, daje sobie spokój z biotyna. 

Włosy rosna i paznokcie rosną... ale cena troszke za wysoka. Poza tym brwi tez rosną (wrrr!!!) i włosy na nogach rosną (wrrr!!) i ciezko mi nastarczyc moich plasterkow do wyrywania tego buszu. Odrosty też już widać w najlepsze. Ah... uroki odrastania. Będzie trzeba hennowac.

Pomarudziłam.

10 komentarzy:

  1. Ja mam tego farta, że po CP nigdy nie miewam wysypu, a skuteczne jest na porost. Podobne efekty daje żarcie gluta lnianego, jako kolejna do listy milion zalet tych niepozornych nasionek ;) A od kiedy jesz CP?

    Włosy cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha... widzisz kazdy jest inny. Siemie to element mojej diety od kilku lat... i zero pryszczy. Cp tez samo nie zrobilo mi pryszczy. To biotyna (10,000) to zrobila. Zaczelam jakies 4 tygodnie temu. Nie biore codziennie tylko co drugi trzeci dzien... CP biore juz od dawna. Nie chce jeszcze rezygnowac bo fajnie wplywa na wlosy i pazurki. Gdzies wyczytalam ze wysyp takich prychow jak moje to deficyt wit b5 i moze byc ze tez innych b... co wychodzi gdy sie bierze biotyne. Narazie sprobuje pouzupelniac i zobaczymy...pozdrawiam

      Usuń
    2. A, kurczę, czytałam jednym okiem i zupełnie na opak zrozumiałam - myślałam, że to CP obwiniasz. No to trzymam kciuki, żeby się wszystko ładnie oczyściło. Walnij sobie trochę częściej peeling enzymatyczny, też powinno pomóc :)

      Usuń
    3. Czasem jest tak ze dwie substancje sie lacza w cos niezbyt fajnego... dlatego tak glooopio napisalam. Bo pewna nie jestem. Podejzewam biotyne. Chyba rzeczywiscie sprobuje peelingowac, moze kwasy owocowe... tylko nie chce znow skory przyzwyczajac do kosmetykow. Od jakis 4 lat nie uzywam nic na buzie oprucz wody i czasem oleju kokosowego i (odpukac) od kiedy udalo mi sie przestawic do teraz nie mialam ani wypryskow ani naczynek ani czerwonej suchej bolesnej skory z ktora walczylam cale zycie. Nie chce wracac w to zamkniete kolo. No ale raz na kilka lat speelingowac chyba mozna 😉

      Usuń
    4. To może papka z ananasa/papai? Chyba najbardziej naturalna namiastka takiego peelingu :)

      Usuń
    5. Na ananas mam alergie wiec musze uwazac... a awokado owszem. Mozna sprobowac. 😀😀😀

      Usuń
    6. Oj... napisalas papai. Fajny pomysl, powinna podzialac jak peeling. Kupie sobie papajke. 😀

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. ależ kręciołki ;) ja chwilowo przestałam brac biotynę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest powod dla ktorego przestalas? :-)

      Usuń

Dziekuje!