czwartek, 18 sierpnia 2016

Olej z czarnuszki i płukanka z rabarbaru.


Dziennik:

1) Jantar z esencją Andrea na noc
2) Olej z czarnuszki na maskę aloesową Natur Vital, na 2h
3) Mycie maską Kallosem Color
4) Maska z mocznikiem własnej roboty, na 2h
5) Płukanka z octem jabłkowym z wywarem z rabarbaru
6) Nivea balsam do loków z kapką żelu Syoss


Tak sobie walnęłam z oleju z czarnuszki, który kupiłam w celu bardziej spożywczym. 
Przepięknie pachnie ten olej! Uwielbiam takie zapachy. Mocny, ziołowy, troszkę jakby ziemny. Ten olej podobno dobrze wpływa na skalp, więc następnym razem dokarmię nim skalp, nie włosy, bo wydaje mi się, że jest dla moich kudłów za mało tłusty. Tak, myślę, że one kochają gęste, tłuste oleje, jak te pestki dyni, czy jojoba. 
W najbliższej przyszłości będę też czarowała mydełko i zamierzam czarnuszki dodać, bo ma fajne działanie na skórę. Ja się mydłem myję rzadko, a prawie nigdy nie myje twarzy, ale moja druga połowa używa mydła codziennie, więc jest projekt na mydełko z glinką i czarnuszką. I drugie: z węglem. 

Olej mam ten:



Kosztował 4.5f na Ebay. Myślę, że jest bardzo dobrej jakości. Czuć to w zapachu i konsystencji.







3 komentarze:

  1. I po Twoich włosach też widać, że dobrej jakości ;D Wyglądają jak marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać że ten zestaw bardzo dobrze się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieki... ale dziwie sie bo ja lekko niezadowolona. Czuje ze zbliza sie przyklap i bedzie niedlugo slsowanie. Juz mnie leb swedzi na sama mysl. 😀

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje!