środa, 6 lipca 2016

Maska Biovax Bambus & olej avocado. Fajniutka.

1.) Wcierka Jantar na cala noc
2.) Olej z pestek dyni na sok z aloesu i gluta lnianego z reszta odżywki z mocznikiem własnej produkcji, na 2h
3.) Mycie maska Vatika z czarnuszka
4.) Biovax Bambus i olej z awokado, na 2h
5.) Płukanka z gluta i octu jabłkowego
6.) Nivea balsam do loków z kropelką żelu Syoss na supermokre włosy




        




Następny supergenialny produkt L'Biotica. No po prostu genialny. Zupełnie nie żałuję, że kupiłam duże wiadro. Mogłam kupić dwa.. ;-)  Maska przepięknie pachnie, dobrze się rozprowadza i o dziwo świetnie się spłukuje. Jestem zachwycona. Moje kudły ją lubią. Kręcą się, są miękkie i nie widzę (jeszcze... w UK znów pada) puszczyka.






Skład tego cudu:

AQUA PURIFICATA* • CETEARYL ALCOHOLCETEARETH-20 PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) OIL* • BEHENTRIMONIUM CHLORIDE • BAMBUSA ARUNDINACEA ROOT EXTRACT* • BAMBUSA VULGARIS (LEAF/STEM) EXTRACT* • BAMBUSA VULGARIS SHOOT EXTRACT* • SILICA • HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL* • HYDROXYPROPYL STARCH PHOSPHATE • PROPYLENE GLYCOL DICAPRYLATE/DICAPRATE • BIS-(ISOSTEAROYL/OLEOYL ISOPROPYL) DIMONIUM METHOSULFATE • LACTIC ACID • PARFUM • BENZYL ALCOHOL • BHT • METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE • METHYLISOTHIAZOLINONE • ISOPROPYL ALCOHOL • C.I. 42090 • C.I. 19140
*Składnik pochodzenia naturalnego




Ekstrakty z bambuska plus emolienty. Dwa dziwne humektanty daleko w składzie. Fajowa maska. Przynajmniej na moich kudłach. Włochy są supernawilżone, dociązone, nie była żadnego puchu, nawet dzień po, co naprawdę żadko mi się zdaża. Spręzynki dotrwały dzielnie do następnego mycia. 

Wiem, że często się nie sprawdza... dlatego mam taką fajną niespodziankę. Uczę się, że produktów trzeba próbować na sobie. Coś, co ma dobry skład a jednak nie sprawdza się u wielu blogerek, u mnie daje czadu. Mam dziwne włosy z dziwnymi potrzebami. Trzeba myśleć poza pudełkiem ;-) (outside the box).


8 komentarzy:

  1. Tego cudeńka jeszcze u siebie nie miałam :P Ale produkty biovax bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma fajny sklad i nie widze zadnych poluquatow jak w innych sloikowych biovaxach wiec polecam :-)

      Usuń
  2. Nie stosowałam tej maski :) ale efekt na Twoich włosach super !

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda ze tak ciezko dostac saszetki... bo to jest naprawde dobry sposob na sprawdzenie czy kosmetyk jest dla nas czy nie. Ja tu sie bardziej kierowalam intuicja niz zdrowym rozsadkiem. Pozdrowka

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja miałam zamiar kupić emolientowego Biovaxa (trzecie z rzędu opakowanie wersji Naturalne Oleje), ale po recenzji Anwen przymierzam się właśnie do tej :) Ale najpierw saszetki, bez dwóch zdań!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dostalam w moim aptecznym zamowieniu tych saszetek a zamowilam je. Ciezko je dostac. Naturalne oleje tez sa swietne. Dla mnie. Ty masz duzo bardziej zadbane wloski wiec nie wiem jak ci podpasuja. Ale powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadbanie zadbaniem, ale porządne emolienty powinny być w prawie każdym planie pielęgnacji :) A tak się składa, że nie mogę myć odżywką skóry głowy, a mam za krótkie włosy by wygodnie myć odżywką samą długość. Dodatkowo nienawidzę zmywania oleju szamponem. Te trzy fakty składają się na to, że od prawie 1,5 roku (kiedy to ścięłam włosy) nie olejuję włosów i moim emolientowym opatrunkiem od zawsze jest porządna maska - najchętniej właśnie wspomniany olejowy Biovax. Być może już Ci to pisałam, jeśli się powtarzam to przepraszam :P W każdym razie, Bambusik pewnie prędzej czy później wyląduje u mnie :)

      Usuń
    2. Ja Cie rozumiem. Mycie oleju szamponem jest okropne w porownaniu do mycia maska. Bardzo trudno po prostu. Zycze szybkiego odrastania...co bys mogla wrocic do ulubionej rutyny.

      Usuń

Dziekuje!