środa, 27 lipca 2016

Marion zabieg laminowania. Maska.

Dziennik:
1) Jantar z esencja Andrea na noc
2) Olej z pestek dyni na maskę Natur Vital aloesową, na 2h
3) Mycie maska Vatika z czarnuszką
4) Marion maska z efektem laminowania, na 30min
5) Płukanka z octu jabłkowego z glutem lnianym
6) Nivea balsam do loków z kapką żelu Syoss


No więc wreszcie wypróbowałam sławną maskę Marion z efektem laminowania. Jest pełna silikonów, protein i nawilżaczy.

 

Skład:

 

Produktu juz nie kupie, ze względu na ten skład. Ale proteiny dobrze moim kudłom zrobiły, loczki poszły w rurki. 

Nie wiem, z jakiego powodu ta maska miałaby prostować włosy... co za pomysł. Naprawde nie rozumiem. U mnie odwrotnie, pokręciło mnie.  

Update: Jak słusznie Ania zauwazyła, w masce nie ma alkoholu. Coś mi sie ubzdurało. Zobaczyłam przecinek, tam gdzie go nie ma. Przepraszam wszystkich poszkodowanych. ;-)



 Efekty na kręconych włosach: 


    

6 komentarzy:

  1. Coraz ładniejsze te Twoje loczki :) u mnie niestety maseczka kompletnie się nie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialna nie jest... i jeszcze ten sklad. Pozdrawiam 😀

      Usuń
  2. Może coś źle widzę, ale nie ma w niej żadnego z tych złych alkoholi :) A na sto procent pisałam Ci jakoś na początku blogowania, że są tylko trzy, których należy się wystrzegać: 1. Alcohol 2. Alcohol denat. 3. Isopropyl alcohol. Reszta to składniki bardzo w pielęgnacji włosów bardzo pożądane, to tzw. alkohole tłuszczowe :)

    PS. Sto razy miałam tę maseczkę kupić i jakoś zawsze zapominam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytalam na opakowaniu maski i przeoczylam ze to cetyl alkohol... wydawalo mi sie z jakiegos powodu ze jest tam przecinek... ehh. Musze patrzec dokladniej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tej maseczki,ale u Ciebie efekt fajny

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje!