sobota, 9 lipca 2016

Biovax, Glamour, Pearl, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów. Zbyt glamour...


1) Wcierka Jantar pol na pol z wyciągiem z żen-szenia na noc
2) Olej z pestek dyni na gluta z maska Natur Vital aloesową na 2h
3) Mycie maską Vatika z czarnuszką
4) Maska Biovax Perl na 2h
5) Płukanka z octem jabłkowym i glutem
6) Nivea balsam do loków z kropelką żelu Syoss


Próbowałam już wielu Biovaxów. Nie byłabym sobą, gdybym obojętnie przeszła obok wersji posh. Wybrałam Gold i Pearl. Chciałam jeszcze Caviar, ale nie było. Słoiczki sa śliczne, ale malutkie a cena dość wysoka, bo wyższa niż za zwyczajny słoik Biovaxu. Ja zapłaciłam 23zl w Naturze. Przy oszędnym stosowaniu te malutkie opakowanie starczy mi najwyżej na 4-5 aplikacji.


Biovax, Glamour, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów, Pearl (odbudowa włosów)





Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Ceteareth-20, Glycol Distearate, Quaternium-87, Cetrimonium Chloride, Hydrolyzed Pearl, Collagen, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Betain, Lawsonia Inermis Leaf Extract, Parfum, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Gluconolactone, Calcium Gluconate, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Calcium Aluminum Borosilicate, Silica, Tin Oxide, C.I. 77891, C.I. 77491.


Skład mnie zaciekawił, ze względu, że moje kudły nie miały jeszcze przyjemnosci z kolagenem. Kolagen to proteina, ale w dużych cząsteczkach. Ponadto w składzie mamy dużo emolientów, humektantową glicerynę oraz wyciąg z henny. Jest też perła, uwodniona. O wpływie perełki na włosy i nie tylko TU.  Mamy oblepiacz, quaternium i myjadła.


Efekty na moich kudłach widać poniżej.


 


    



Szczerze? Czuje się oszukana. Maska wydaje się dużo gorsza, niz wiele z dużych i tańszych Biovaxów. Wiem, że marudzę, bo przyzwyczaiłam się do strasznie wysokiej jakości tych masek, ale w porównaniu z innymi Biovaxami, Pearl wypada cokolwiek blado i nie jest warte swojej ceny.

Nie będę marudzić o kolagen, który być może po prostu mi nie służy. To jeszcze sprawdzę, prubując czystego kolagenu... jak mnie najdzie chęć. Zwykle przy Biovaxach przymykam oczy nawet na silikony, tu mamy tylko quaternium, ale w tym wypadku narazanie się na SLSowy szampon za jakiś czas, by to zmyć, jest dla mnie nie warte zachodu.

Mi tu jeszcze to tego Biovaxa brakuje reklamy w telewizji. Jednej z tych, w których panie zarzucają swoimi perukami i phonoshopowanymi kudłami po ekranie. Mam nadzieję, że takiej reklamy nie ma.. i że Biovax tak nisko jeszcze nie upadł. Bo to wciąż jest moja ulubiona polska firma.

Może wyszło ostro, ale jeśli się wkłada produkt w prześliczne opakowanie sugerujące ponadprzeciętny skarb w środku, trzeba sie liczyć, że winduje sie oczekiwania klientek. Moich niebotycznie balonowo zbombionych oczekiwań perełka nie spełnia. Na dodatek na dzień następny, przyklap. Ehhh...

Z plusów.. Fajnie wygląda na półce, ślicznie pachnie, ma fajną konsystencję, dokładnie taką, jaką lubię. Ot co.  


Czy któraś z czytelniczek ma na ten temat inne zdanie? Próbowałyście już wersji Glamour Biovaxów? Pozdrawiam.

 

2 komentarze:

  1. W sumie jak się nad tym zastanowić, to chyba nigdy nie widziałam reklamy Biovaxa - ani w telewizji, ani w prasie. Może widziałam kiedyś jakiś banner w internecie, ale omijam te paskudztwa wzrokiem, więc w ogóle ich nie rejestruję ;) Ale marka zrobiła na mnie wrażenie takiej, która wybiła się fantastycznymi produktami słusznie zachwalanymi w Internecie.

    Żadnego glamurka nie miałam, bo w pełni odpowiadają mi te zwykłe. Dużo dziewczyn w komentarzach wersję Orchid ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orchid akurat nie kupilam. Mam gold ktore jest fajne. Mimo wszystko bede sie starala nie kupowac glomourow... choc to trudne.

      Usuń

Dziekuje!