wtorek, 28 czerwca 2016

Mycie maska Bingo Spa


1) Wcierka Joanna Power Hair na noc
2)Olej z pestek dyni na maskę Natur Vital aloesowa, na 2h
3) Mycie maska Bingo spa z resztka Kallos Color
4) Biovax Latte z kropelkami wyciągu z zen-szenia, na 2h
5) Płukanka z octem jabłkowym
6) Balsam Nivea do loków na mokre losy z kapka żelu Syoss




Jutro wracam do domu. Jestem zmęczona krojeniem dentystycznym i tym całym Brexitem. 

Wczoraj o mało nie kupiłam maski Seri Frutta, podobał mi się skład, ale to takie wiadro... Robienie zapasu wiąże się z potrzeba upchania tego gdzieś w domu. Marze o włosowej polce...


Co do mycia Bingo Spa, nie jest zle, ale tez nie jest tak fajnie jak po Kallosku Color. Mam te wersje Bingo. 
W Auchanie za 14zl. Byly tez inne, ale jako ze nie mialam za duzo czasu, szarpnelam pierwsza z brzegu, szybko tylko czytajac sklad. W walizce maska mi sie wylala, upindolila wszystko wokolo. Narazie nie zabralam sie jeszcze za czyszczenie tego wszystkiego, tak ze sklad wkleje pozniej, bo pod warstwa wylanej maski jest narazie nieczytelny... ;-)
 
 








        

2 komentarze:

Dziekuje!