poniedziałek, 13 czerwca 2016

Krokosz i Biovax Keratyna i jedwab


1.) Wcierka z esencji Andrea i kozieradki na cala noc
2.) Olej z krokosza na wlosy zmoczone glutem lnianym i Kallos Aloe, na 2h
3.) Mycie Kallosem Color
4.) Biovax Keratyna i jedwab z kropelkami panthenolu na 2h
5.) Plukanka z gluta i aloesu
6.) Balsam do lokow Nivea na mokre wlosy





 

Zaczynam lubic olej z krokosza. Jojoba juz mi sie konczy, czas chyba zaczac przygode na powaznie z krokoszem a potem wracac do jojoby albo i nie wracac. Zobaczymy.

Przemyslalam to wszystko, i chyba wiem, co chcialabym robic z tym kudlem w przyszlosci. Chce odstawic SLSy. Nie jestem przewrazliwiona, one po prostu mi nie sluza. Po wiekszosci z nich mam okropne swedzenie calej glowy. Wyjatkiem jest Lush I love juicy! ale i on potwornie wysusza mi wlosy. Po kostkach Lusha tez nie cierpialam za bardzo, ale moje wlosy chyba tak... Wiec naturalne dla mnie wydaje sie odstawienie tego badziewia. 

Czuje sie szczegolnie dobrze z tym, poniewaz nauczylam sie myc wlosy maska. I to nie jest zadnen ale to zaden problem. Trzeba po prostu uzyc duzo maski i ladnie umyc, bez tarcia, bez szarpania. Jest fajnie.  W przyszosci chcialabym uzywac tylko lagodnego szamponu i tylko od wielkiego swieta. Na codzien, mycie maska.

Zeby przeprowadzic taki proceder, zamierzam takze zrezygnowac z silikonow. Ale to powoli. Poki co, jestem uzalezniona od Kallosa Aloe i od Biovaxa Keratyna i jedwab. Juz znalazlam, z pomoca Ani (dziekuje!) kilka zamiennikow. Leza w polsce i czekaja az je przywioze. Nie moge sie doczekac. 

Wiec moje zamienniki to:

Kallos Aloe: zakupilam maske Eqilibra Tricologica, Maschera Nutriente - Ristrutturanet (Intensywnie odżywiająca i regenerująca maska do włosów) oraz zamierzam polowac na Natur Vital aloesowa

Biovax Keratyna i jedwab: Odzywka Biovax BB do wlosow suchych i ze sklonnoscia do wypadania KeraRicinum

Napisze jeszcze o tych odzywkach, jak bede miala okazje je wyprobowac.

Zamierzam tez pouzywac Cerkogelu i bardziej zadbac o skalp. Chyba nie bylam dla niego mila przez ostatnie lata. Mimo, ze nie widze, zeby moje puchacze rosly jakos specjalnie, to od kiedy uzywam wcierek i suplementow (na teraz Viviscal oraz polskie tablety Krzem) moja skora wydaje sie bardziej zadowolona. Nie mam ochoty ciagle sie drapac, swedzenia minely. Kiedys chyba swedzialo mnie ciagle, wiec przywyklam. I nawet tego nie rejstrowalam. 

Ciekawa jestem, jakie beda efekty.


5 komentarzy:

  1. Ja na przykład chciałabym myć skórę głowy maską/odżywką, ale ZAWSZE powoduje to u mnie potworne swędzenie skóry głowy :( Tak jak moje włosy na długości oceniają co-wash na 10/10, o tyle skóra głowy dałaby tej metodzie chyba -10/10 ;) Dlatego u mnie przy długich skalp to zawsze szampon (rozsądnie dobrany), ale na długości to prawdziwa rzadkość, bo wolę Kallosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. tyle już dobrego naczytałam się o tym oleju z krokosza, że chyba czas wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krokosz to bardzo fajny olej jednak potrzebowalam czasu zeby go docenic... i lubie go laczyc z oliwa.
    Z myciem kaloskiem zobaczymy jak bedzie w przyszlosci ale poki co to moje male objawienie. Wlochy odrzywaja. Ja sie nie drapie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Możesz napisać, jakie to zamienniki?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jasne ze moge, choc poki co sa nie wyprobowane. Juz dopisuje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziekuje!